English version / Wersja polska

[Wydarzenia][Przegląd prasy][Punkt widzenia][Książki][Ludzie][Studia i dokumenty][Sylwa]
  Sylwa > Hatikvah=Nadzieja
 



Deklaracja Europejska 13 sierpnia 2003.

więcej
English
Français
Deutsch
Český



Centrum Kultury Żydowskiej
Centrum Kultury Żydowskiej w Krakowie: program na czerwiec.

więcej



Wezwanie do współodpowiedzial- ności za Ziemię Świętą ogłoszone przez polskich chrześcijan, muzułmanów i Żydów 12 kwietnia 2002.

więcej
Deutsch
Français



  SYLWA

Hatikvah=Nadzieja
Anna Dobranowska

09.05.2003/AD

"Hatikvah" (Nadzieja) to czasopismo Koła Naukowego o tej samej nazwie i Towarzystwa Polsko-Izraelskiego, działających na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Niedawno ukazał się drugi numer pisma.

Strona <a rel=www Hatikvah">
Strona Hatikvah

Głównym celem założycieli „Nadziei” jest pogłębianie przyjaźni między społeczeństwami polskim i izraelskim oraz mniejszością żydowską w Polsce. Jednym ze sposobów realizacji tak zakreślonego programu jest wydawanie „Hatikvy”. W drugim numerze prócz artykułów poświęconych wyłącznie tematyce żydowskiej, znajdziemy jednak także teksty z najbardziej nawet „egzotycznych” stron – RPA, Kambodży. Autorami są studenci ostatnich lat stosunków międzynarodowych, politologii, psychologii i historii.

Godny uwagi jest artykuł zatytułowany „Wolność kosztuje” – o sytuacji chrześcijańskich Libańczyków, dawnych żołnierzy Armii Południowego Libanu (South Lebanon Army), w Izraelu. SLA powstała w 1978. Jej głównym zadaniem była ochrona północnego Izraela przed atakami Organizacji Wyzwolenia Palestyny. W maju 2000 roku armia izraelska wycofała się z południowego Libanu. Żołnierze SLA i ich rodziny wyemigrowały do Izraela. Są traktowani tak samo, jak inni uchodźcy; bez specjalnych względów. Jak pisze autorka tekstu – Joanna Czernek, w Izraelu muszą borykać się z dziesiątkami problemów obyczajowo-społeczno-polityczno-ekonomicznych. „Przede wszystkim jednak w Izraelu nie są u siebie. Ale w Libanie czekają ich represje...” Problemy ekonomiczne Izraela sprawiają, że sytuacja Libańczyków pogarsza się z dnia na dzień. Co ciekawsze, istnieje proceder swoistej „transakcji” – tym, którzy decydują się na powrót do Libanu, Izrael wypłaca 20 tys. dolarów. Pieniądze te stanowią podstawę do zawarcia w Libanie „porozumienia z Hezbollahem”. W zależności od sumy, jaką dysponuje były żołnierz SLA, spędza on po powrocie od roku do 7 lat w więzieniu. Cała transakcja jest nielegalna, ale powszechnie akceptowana.

Ewa Rudnik opisuje z kolei grupę rosyjskich emigrantów i ich wpływ na kulturę i gospodarkę Izraela. Mówi się wręcz o „rosyjskiej rewolucji” – nowe partie polityczne, rosyjskojęzyczne gazety, „rosyjskie” dzielnice itp. Autorka ukazuje pozytywne i negatywne strony napływu nowych obywateli. Do tych pierwszych należy spory wkład intelektualny wybitnych, wykształconych emigrantów; nakręcenie koniunktury i poprawienie sytuacji gospodarczej kraju. Niestety „rosyjska rewolucja” to także pranie brudnych pieniędzy dla rosyjskiej mafii, która opanowała zwłaszcza prostytucję i sektor nieruchomości.

Problematykę konfliktu izraelsko-palestyńskiego porusza Andrzej Ancyngier w artykule „Odpowiedzialność zbiorowa”. Autor surowo ocenia działania władz izraelskich podejmowane po każdym kolejnym zamachu – będące przykładem stosowania odpowiedzialności zbiorowej wobec palestyńskiej społeczności: burzenie domów, liczne blokady dróg, godziny policyjne, obozy. Zdaniem Ancyngiera obecni przywódcy stron konfliktu, w którym górę wzięła chęć odwetu – Jaser Arafat, „który zmarnował swoją szansę w Camp David” i Ariel Szaron, „doświadczony ludobójca jeszcze z czasów wojny w Libanie” – nie są na tyle silni i odważni, aby zatrzymać koło przemocy. Lont się pali – czy po którejś ze stron pojawi się w końcu przywódca, który zdoła go ugasić? – pyta retorycznie autor.

Warto zapoznać się także z artykułem Jacka Olejnika „Rosz Ha-Szana”, opisującym spotkanie młodzieży z Polski, Niemiec, Izraela. Prawie pięćdziesięciu młodych ludzi przez ponad trzy tygodnie, od 13 sierpnia do 3 września 2002r., spędzało razem czas w ramach projektu zorganizowanego przez Beit Berl College z Izraela, Miasto Wiesbaden z Niemiec oraz Dom Spotkań im. Angelusa Silesiusa z Polski. Polska była pierwszym miejscem spotkania młodych ludzi. Tekst pokazuje jak trudnym zadaniem jest poprowadzenie dobrych, integrujących warsztatów. Jak podkreśla autor, dzięki doświadczonym moderatorom wielu konfliktów udało się uniknąć. Pewnym „zgrzytem” zakończyła się jednak wizyta w muzeum Auschwitz-Birkenau. Przed ścianą śmierci odprawiono, bez wcześniejszych dokładnych ustaleń, skromną uroczystość dla upamiętnienia ofiar, ale jak zwraca uwagę Jacek Olejnik, „to nie była ceremonia należąca do każdego z uczestników”. Nieprzypadkowo dobrane kolory kwiatów (barwy narodowe Izraela), hymn narodowy tego kraju, brak akcentów polskich, czy niemieckich – okazały się silnym punktem zapalnym. „Pojawiły się silne emocje, które w niektórych osobach zostały niestety aż do końca trójnarodowego spotkania”.

W polskim programie spotkań znalazły się także Oświęcim i Krzyżowa. W Niemczech grupa przebywała w Berlinie (zwiedzanie budynku Reichstagu, muzeum Checkpoint Charlie, spotkanie z przedstawicielem Ministerstwa Współpracy i Rozwoju), Wiesbaden (rozmowy o Unii Europejskiej, spotkanie ze społecznością protestancką i żydowską), Moguncji (Muzeum Gutenberga, romańska katedra), Strasbourgu (zwiedzanie Parlamentu Europejskiego).

Ostatnia, trzecia część projektu, była zaplanowana na kwiecień 2003 roku, w Izraelu. O jej efektach doniesie prawdopodobnie kolejny numer czasopisma „Hatikvah”, pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i poczekać na jego wydanie.



 
do druku poleć stronę

Fundacja Kultury Chrześcijańskiej ZNAK

Polska Rada Chrześcijan i Żydów


Serwis internetowy EURODIALOG


Zamów nasz newsletter












Indeks nazwisk / Indeks tematów
Wydarzenia / Przegląd prasy / Punkt widzenia / Książki / Ludzie / Studia i dokumenty / Sylwa
O nas / E-Mail
 
Copyright © FKCh "ZNAK" - 1999-2004